||

Odc.39 Keeping Your Eye On The Ball – czyli o co w tym wszystkim chodzi?

Cześć!

Czy zdarzyło Ci się kiedyś złapać na tym, że działasz na autopilocie? Odfajkowujesz zadania, gasisz pożary, biegniesz od spotkania do spotkania i pod koniec dnia czujesz zmęczenie, ale niekoniecznie satysfakcję? To pułapka, w którą wpadamy wszyscy. Codzienna bieganina potrafi tak nas pochłonąć, że zapominamy o najważniejszym.

Właśnie dlatego dzisiaj porozmawiamy o idei „Keeping Your Eye On The Ball” To angielskie wyrażenie oznacza dosłownie „nie spuszczanie oka z piłki” i idealnie oddaje potrzebę skupienia się na tym, co jest naprawdę istotne w danym momencie – na naszym głównym celu.

Czasami tak bardzo pogrążamy się w codziennych obowiązkach, że gubimy sens – a przecież to właśnie on nadaje energię i kierunek naszym działaniom.

Dlatego dziś, weźmy razem głęboki oddech. Cofnijmy się myślami do dnia, w którym zaczynałeś/aś swój biznes, projekt czy nową ścieżkę kariery. Zadaj sobie kilka pytań:

  • Dlaczego to wybrałeś/aś?
  • Co Cię w tym ekscytowało bardziej niż cokolwiek innego?
  • Czym jest Twoja praca w szerszym kontekście Twojego życia?

Właśnie o to w tym wszystkim chodzi – nawet jeśli dzisiaj Twoim zadaniem jest wypełnianie nudnej tabelki w Excelu czy odpisywanie na trudne maile. Warto o tym czasem pamiętać.

Historia Adama

Poznajcie Adama. Adam jest grafikiem i kilka lat temu założył własne studio projektowe. Jego pasją było tworzenie pięknych, funkcjonalnych stron internetowych, które pomagały małym firmom zaistnieć w sieci. Kochał ten moment, gdy klient po raz pierwszy widział swoją nową stronę i mówił: „Wow, to jest dokładnie to, czego potrzebowałem!”. To napędzało go do działania.

Dziś firma Adama się rozrosła. Zamiast projektować, Adam większość czasu spędza na:

  • wystawianiu faktur,
  • negocjowaniu umów z nowymi klientami,
  • zarządzaniu zespołem,
  • rozwiązywaniu problemów technicznych z hostingiem.

Pewnego dnia, po szczególnie męczącym tygodniu walki z biurokracją, usiadł przy biurku i pomyślał: „Czy po to to wszystko założyłem? Żeby użerać się z papierami?”. Czuł się wypalony i zniechęcony. Stracił z oczu swoją „piłkę”.

Wtedy zadzwonił telefon. To była właścicielka małej, lokalnej kwiaciarni, dla której jego firma robiła stronę rok temu. Chciała tylko powiedzieć, że dzięki tej stronie jej biznes przetrwał pandemię, bo mogła zacząć sprzedawać kwiaty online. Powiedziała, że to uratowało jej firmę i dziękuje mu z całego serca.

Ta jedna rozmowa zmieniła wszystko. Adam przypomniał sobie, dlaczego to robi. Te wszystkie nudne faktury i trudne negocjacje to tylko narzędzia, które pozwalają mu i jego zespołowi tworzyć rzeczy, które realnie zmieniają czyjeś życie na lepsze. Jego celem nie było samo projektowanie, ale pomaganie innym w realizacji ich marzeń.

Od tamtej pory, gdy Adam czuje, że grzęźnie w monotonnych zadaniach, przypomina sobie telefon od właścicielki kwiaciarni. I wie, że nawet najdrobniejsza, najbardziej powtarzalna czynność jest częścią czegoś większego.

Jaka jest Twoja „piłka”?

Każdy z nas ma swojego Adama w środku. Każdy ma swoją historię i swoje „dlaczego”. Kiedy następnym razem poczujesz, że tracisz zapał, zatrzymaj się na chwilę. Przypomnij sobie, o co tak naprawdę grasz. Trzymaj oko na swojej piłce.

Do usłyszenia w kolejnym odcinku.

Podobne wpisy